Co zrobić, gdy zauważymy w sklepie zoologicznym gryzonie trzymane w nieodpowiednich warunkach?

W centrach handlowych wkrótce zaczną się poświąteczne wyprzedaże a Wy często pytacie nas, co zrobić, gdy przy okazji wizyty w galerii handlowej zauważymy w sklepie zoologicznym gryzonie trzymane w nieodpowiednich warunkach – w za małej klatce, samce razem z samicami, na nieodpowiedniej ściółce i z marnej jakości karmą…

Zgodnie z prawem, to wszystko jest niestety zupełnie legalne i nie ma podstaw do interwencji dopóki nie dochodzi do znęcania się nad zwierzętami. A za „znęcanie się” uchodzi dopiero trzymanie ich bez wody i pożywienia albo odmawianie choremu zwierzęciu opieki weterynaryjnej. W praktyce, sklepy zawsze twierdzą, że ich zwierzęta są pod opieką weterynarza, a gdyby nawet odpowiednie służby (lokalny ekopatrol Straży Miejskiej lub TOZ) podjęły się interwencji, to najpierw pouczą sklep a kierownik musi tylko przeprosić i wstawić poidło i miskę z karmą, żeby uniknąć jakichkolwiek konsekwencji.

Ale to nie znaczy, że nic nie da się zrobić!

Nigdy nie kupuj zwierząt w zoologach!

Płacąc za zwierzę udowadniasz, że ten interes się sklepowi opłaca. Jeśli koniecznie chcesz „wyciągnąć” stamtąd konkretne zwierzę, to wynegocjuj, żeby wydano Ci je za darmo (np. argumentując, że jest chore, stare czy brzydkie).

Zwróć uwagę personelowi a najlepiej kierownikowi sklepu

Czasem naprawdę nie wiedzą, że chomików nie trzymamy w stadach czy szczurów na trocinach. Właścicieli mniejszych sklepów da się nieraz nawet przekonać do całkowitej rezygnacji z handlu żywymi zwierzętami!
Czasem jednak sklepy z premedytacją trzymają zwierzęta w złych warunkach („bo tak jest taniej” albo po to, żeby klienci litowali się nad zwierzętami i chętniej je kupowali). Wtedy możemy z czystym sumieniem robić sklepu „zły PR” opowiadając publicznie o ich podejściu do zwierząt.

Edukuj znajomych

Wytłumacz im, dlaczego kupowanie zwierząt w sklepach zoologicznych jest nieetyczne. A jeśli to ich nie przekonuje, to przypomnij o warunkach panujących w pseudohodowlach zaopatrujących sklepy i potencjalnych chorobach i wadach genetycznych tych zwierząt (pasożyty, świerzb, deformacje, nowotwory, przewlekłe infekcje i stany zapalne…) i że samiczka z zoologa najpewniej będzie w ciąży…

Im więcej z nas będzie reagować, tym większa szansa na realne zmiany w sklepach zoologicznych!

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close