Jak bezpiecznie przewozić gryzonia?

Czy na pewno wiecie jak bezpiecznie przewozić swoje gryzonie w drodze do weterynarza, podczas wyjazdu czy przeprowadzki?

Transporter

Gryzonie przewozimy w transporterach. Nie w kartonowych pudełkach. Nie w plastikowych pojemnikach po lodach z otworkami w pokrywce. I przede wszystkim: nie w kieszeni, torebce czy zawinięte w chustę!
Transporter powinien być plastikowy – unikajcie lansowanych czasem tekstylnych transporterów, z których gryzoń bez probmemu wyjdzie po przegryzieniu tkaniny. Polarowe mebelki dla gryzoni to świetna sprawa, ale w domu a nie w podróży.
Jeśli nie mamy transportera (a powinniśmy go mieć!), to można przewieść gryzonia z malutkiej klatce, tzw. chorobówce (o małej powierzchni i małym rozstawie prętów), ale musimy wtedy szczególnie zadbać o okrycie jej przed światłem i wiatrem.
W sytuacji awaryjnej na transporter można przerobić duże, plastikowe wiaderko z pokrywką wycinając w pokrywie i górnej części boków wiaderka otwory wentylacyjne.

Osłonięte od słońca

Niezależnie od tego czy jedziemy z gryzoniem samochodem czy komunikacją miejską – jego transporter powinien być osłonięty od słońca i wiatru. Można schować transporter do specjalnego, szytego na miarę pokrowca albo okryć ręczniczkiem. Latem wybierajmy do okrycia transportera niezbyt grube, przewiewne (np. bawełniane) tkaniny. Jesienią, wczesną wiosną czy zimą – ciepłe polarki.

Woda

Zwierzę powinno zawsze mieć dostęp do wody. Między „prętami” transportera można umieścić i przymocować malutkie poidło, ale często wygodniej jest po prostu wrzucić gryzoniowi do środka kawałek ogórka czy melona – tu jednak ważna uwaga: ten sposób dotyczy tylko gryzoni, które mogą jeść świeże owoce i warzywa!

Karma

Na czas krótkiej podróży (np. do weterynarza) nie trzeba gryzoniom koniecznie zapewniać w transporterze karmy. Ale wybierając się w dłuższą drogę powinniśmy już o karmie pamiętać.
Na czas podróży wybierzmy swojemu pupilowi możliwie „niebrudzącą” karmę. Płynny pokarm w misce (np. kaszka czy przecier warzywny) pod koniec podróży będzie najprawdopodobniej w większości na dnie transportera i sierści podróżującego w nim zwierzaka.
Latem szczególnie ważne jest też niewkładanie do transportera produktów szybko psujących się. Kawałek banana czy truskawki lepiej podać pupilowi w domu niż ryzykować, że zje nadpsuty i fermentujący już owoc w trakcie podróży.

Własnym autem

Jeśli mamy możliwość pojechać ze zwierzęciem samochodem, to warto z niej skorzystać, szczególnie zimą.
Pamiętajmy wtedy koniecznie o zabezpieczeniu transportera w aucie! Gdy jedziemy jako pasażer – trzymajmy transporter na kolanach. Jeśli prowadzimy – umieśćmy transporter na podłodze i dociśnijmy fotelem lub
ustabilizujmy na miejscu innym bagażem. Testy zderzeniowe pokazują, że przewożenie zwierzęcia w transporterze ustawionym na siedzeniu (nawet jeśli przypniemy go pasami) może skończyć się tragedią w przypadku kolizji.
Ponadto, bagażnik zasadniczo nie nadaje się do przewozu zwierząt. Jeśli nie mamy innej możliwości i musimy umieścić duży transporter w bagażniku, to trzeba koniecznie unieruchomić go i odsłonić pokrywę bagażnika, aby zapewnić choć minimalną wentylację.

Transportem publicznym

Jadąc z gryzoniem transporterm publicznym uważajmy przede wszystkim na to, aby transporter był okryty przed słońcem. Duży transporter można nieść w ręku, mały często wygodniej umieścić w usztywnianej ekotorbie, żeby nikt przypadkiem nie wytrącił nam go z rąk.
Zabierając zwierzaka w podróż komunikacją miejską, starajmy się wybrać możliwie niezatłoczony środek transportu – w „zapakowanym” autobusie wentylacja transportera będzie fatalna a podróż dla naszego pupila może się okazać bardzo niekomfortowa. Również częste przesiadki będą dla zwierzęcia niekorzystne ze względu na zmiany temperatury.

Obcy ludzie i zwierzęta

Transporter dość dobrze zabezpiecza gryzonia przed kontaktem z obcymi ludźmi i zwierzętami spotkanymi w drodze do weterynarza (albo już w lecznicy) – korzystajmy z tego i nie bierzmy pupila na ręce, dopóki nie znajdzie się w gabinecie. Nie pozwalajmy też obcym osobom głaskać naszego gryzonia w poczekalni. Pamiętajmy: lecznica weterynaryjna to zwierzęca przychodnia zdrowia a personel nie ma możliwości odkażania poczekalni po każdym chorym pacjencie. Dla bezpieczeństwa naszego i innych zwierząt, nie pozwalajmy im spacerować po lecznicy.

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close